Kiedy już cie spotkam,
po długich latach.
Pójdę do lasu, zdejmę ubranie
Rozpuszczę włosy.
Bedę tak szaleć, wariować.
Tak po prostu świetować
A w końcu wejdę na drzewo i zawołam
KOCHAM ŻYCIE!
I dopiero wtedy przypomnę sobie,
Że mam lęk wysokości
I alergię na szyszki.